2005, Vol 3, No 2
Hormonalna terapia u kobiet po leczeniu raka piersi i endometrium
GIN ONKOL, 2005, 3 (2), p. 76-83
STRESZCZENIE

W pracy przedstawiono obecnie obowiązujące zasady postępowania dotyczącego leczenia objawów menopauzy u kobiet po leczeniu raka piersi i trzonu macicy. Stale wzrastająca liczba pacjentek po leczeniu tych nowotworów, a wkraczających w wiek menopauzy, wymusza zajęcie się tym zagadnieniem. W artykule zebrano wiedzę na podstawie dostępnego piśmiennictwa oraz własnego doświadczenia autorów. Dotychczasowe analizy oparte na retrospektywnych badaniach nie wypracowały wiarygodnych zaleceń dotyczących przeciwdziałania problemom menopauzy u kobiet po leczeniu nowotworów hormonozależnych. Badania grup skandynawskich, pomimo że były randomizowane i prospektywne, także nie pozwalają na sformułowanie ostatecznych wniosków. Należy podkreślić, że stosowanie leków hormonalnych u takich chorych powinno być wnikliwie przeanalizowane i dobierane indywidualnie z uwzględnieniem najniższych dawek oraz krótkiego czasu podawania środków. Zazwyczaj przed zastosowaniem leków hormonalnych należy stosować leki niehormonalne o udowodnionej skuteczności w zmniejszaniu uporczywych dolegliwości okresu menopauzalnego. Wątpliwości dotyczące zagrożeń w działaniach terapeutycznych u kobiet po leczeniu raka piersi i raka trzonu macicy muszą być szczegółowo omawiane z chorymi.

Słowa kluczowe: terapia hormonalna, rak piersi, rak trzonu macicy, hormony a nowotwory, terapia niehormonalna
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Związek inhibiny i aktywiny z rakiem jajnika
GIN ONKOL, 2005, 3 (2), p. 84-90
STRESZCZENIE

Inhibina i aktywina są przedstawicielami rodziny czynników wzrostu TGF-b, które mają bardzo podobną budowę chemiczną, ale różnią się znacznie między sobą funkcją. Inhibina powstaje w komórkach ziarnistych pęcherzyków jajnikowych i lutealnych ciałka żółtego, a obecność aktywiny potwierdzono w komórkach ziarnistych, przysadce mózgowej i podwzgórzu. Podstawową fizjologiczną funkcją tych glikoprotein jest udział w kontrolowaniu układu podwzgórze-przysadka-jajnik. Inhibina jest uznanym markerem nowotworowym w kontrolowaniu skuteczności leczenia operacyjnego, monitorowaniu oraz we wczesnym rozpoznawaniu wznowy u pacjentek z ziarniszczakiem. Za pomocą testów RIA można wykryć podwyższone wartości inhibiny u około 80% pacjentek ze śluzowymi nowotworami nabłonkowymi jajnika. Prawdopodobnie również aktywina może pełnić funkcję markera nowotworowego, zwłaszcza w rozpoznaniu nawrotów choroby. Inhibina i aktywina są zaangażowane w procesy proliferacji raków jajnika. U eksperymentalnych myszy pozbawionych inhibiny dochodzi do szybkiego wzrostu guzów nowotworowych, co pozwala sądzić, że jest ona negatywnym regulatorem procesów proliferacyjnych. Jednocześnie stwierdzane u tych zwierząt wysokie wartości FSH pozwalają przypuszczać, że gonadotropiny biorą aktywny udział w procesie karcinogenezy jajnikowej. W przeciwieństwie do inhibiny, która wydaje się pełnić rolę ochronną w stosunku do wysokich wartości gonadotropin i hamować procesy proliferacji, aktywina w wielu badaniach jest postrzegana jako czynnik nasilający procesy proliferacyjne komórek raka jajnika, odpowiadający za progresję procesu chorobowego.

Słowa kluczowe: rak jajnika, inhibina, aktywina, gonadotropiny
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Wartość terapeutyczna wycięcia węzłów chłonnych okołoaortalnych u chorych na raka jajnika
GIN ONKOL, 2005, 3 (2), p. 91-97
STRESZCZENIE

Wstęp: W pracy podjęto analizę wartości terapeutycznej limfadenektomii u chorych na raka jajnika. Materiał i metoda: Badaniem objęto populację 437 chorych leczonych w Centrum Onkologii w Warszawie w latach 2000-2002. Analizowano wpływ wykonanej limfadenektomii na czas wolny od choroby i na całkowite przeżycia. W badanej populacji znalazły się 2 grupy chorych: jedna licząca 296 pacjentów bez wycięcia węzłów oraz druga – 141 pacjentów, u których wykonano limfadenektomię. Grupy różniły się nie tylko pod względem usunięcia węzłów chłonnych, lecz także pod względem odsetka operacji optymalnych. Wyniki: Analizując materiał modelem proporcjonalnego ryzyka, stwierdzono, że w przypadku oceny całkowitych przeżyć niezależnymi czynnikami są: stopień klinicznego zaawansowania, typ limfadenektomii oraz wielkość guza resztkowego. W tej ocenie najgorzej rokują chore z wykonaną jedynie limfadenektomią miedniczą, log-rank p=0,03. Należy podkreślć, że pacjentki z limfadenektomią zarówno okołoaortalną, jak i miedniczą oraz bez limfadenektomii mają podobne odsetki całkowitych przeżyć. Oceniając zaś czasy wolne od choroby, niezależnymi czynnikami okazały się czynniki analogiczne jak w przypadku całkowitych przeżyć. Chore z wykonaną kompletną limfadenektomią mają 2,6 raza większą szansę na dłuższe życie bez objawów schorzenia. Wnioski: Na podstawie badanego materiału uznano, że limfadenektomia nie ma wpływu na całkowite przeżycia, natomiast ma wpływ na wydłużenie czasu do progresji choroby. Wyniki te sę zgodne z rezultatami, jakie przedstawiono w bieżącym roku po zakończeniu europejskiego randomizowanego badania klinicznego.

Słowa kluczowe: rak jajnika, limfadenektomia miednicza, limfadenektomia okołoaortalna, całkowite przeżycia, czas wolny od choroby
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Hipoksja zwiększa inwazyjność komórek trofoblastu izolowanych z ciąży donoszonej
GIN ONKOL, 2005, 3 (2), p. 98-105
STRESZCZENIE

Wstęp: Celem niniejszej pracy była ocena wpływu hipoksji na inwazyjność trofoblastu ludzkiego w hodowli in vitro. Materiał i metoda: Pobrane w sposób standardowy wycinki łożysk z ciąż donoszonych o przebiegu fizjologicznym (N=6) poddano enzymatycznemu trawieniu, a powstałą po filtracji zawiesinę – frakcjonowanemu odwirowywaniu w Percollu o stężeniach od 5 do 70%. Warstwę komórek pozyskiwano z przedziału stężeń Percollu 40-50%, tworząc z każdego badanego łożyska dwie hodowle trofoblastu: inkubowaną w warunkach normoksji (20% O2; grupa I) oraz hodowaną w obecności 2% tlenu (hipoksja; grupa II). Do badania inwazyjności trofoblastu użyto zestawów Cell Invasion Assay Kit firmy Chemicon International (USA) składających się z płytki do hodowli komórkowej zawierającej 12 studzienek, z dnem w postaci przepuszczalnej błony poliwęglanowej, powleczonej od góry cienką warstwą roztworu substancji białkowych odpowiadających macierzy pozakomórkowej. Po 48 godzinach uwidocznione komórki inwazyjne na dolnej powierzchni błony poliwęglanowej zliczano za pomocą komputerowego programu morfometrycznego w polu o stałej kalibracji. Wyniki: Średnia liczba komórek trofoblastu zidentyfikowanych na dolnej powierzchni błony poliwęglanowej stanowiła w grupie II 184,57±19%±SD średniej liczby komórek zliczonych w grupie I. Wnioski: Stwierdzono istotny statystycznie (p<0,05) wzrost inwazyjności trofoblastu hodowanego in vitro w warunkach obniżonego ciśnienia parcjalnego tlenu w porównaniu z hodowlą w warunkach normoksji. Komórki trofoblastu w ciąży donoszonej zachowują zdolność do odpowiedzi na miejscowe niedotlenienie, typową dla trofoblastu z I trymestru ciąży.

Słowa kluczowe: hipoksja, hodowla trofoblastu, inwazyjność, łożysko ludzkie
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Porównanie wyników leczenia raka szyjki macicy w IIIB stopniu zaawansowania w zależności od zastosowanych technik radioterapii
GIN ONKOL, 2005, 3 (2), p. 106-113
STRESZCZENIE

Wstęp: Radioterapia odgrywa bardzo ważną rolę w leczeniu nowotworów ginekologicznych. Zwykle stosuje się połączenie napromieniania z pól zewnętrznych z brachyterapią. Teleterapia powoduje zmniejszenie objętości guza i tym samym stwarza warunki do brachyterapii. Poprawa geometrii guza zapewnia optymalny rozkład dawki z brachyterapii. W przypadku nieuzyskania odpowiednich warunków do brachyterapii kontynuowane jest napromienianie z pól zewnętrznych ograniczonych do obszaru wyłącznie narządu rodnego z guzem nowotworowym. Cel pracy: Porównanie wyników leczenia zaawansowanego raka szyjki macicy w zależności od zastosowanych metod radioterapii (tylko teleradioterapia vs tele- i brachyterapia) oraz analiza czynników wpływających na przeżycia. Materiał i metoda: Analizą objęto 387 chorych na raka szyjki macicy w IIIB stopniu zaawansowania leczonych napromienianiem w Klinice Nowotworów Narządów Płciowych Kobiecych w Warszawie. Wszystkie pacjentki w pierwszym etapie leczenia napromieniane były z pól zewnętrznych do dawki 44-50 Gy. Brachyterapię przeprowadzono u 246 (64%) kobiet. Podano dawkę 45 Gy na punkt A. U pozostałych 141 (36%) kobiet kontynuowano napromienianie z pól zewnętrznych zmniejszone do dawki całkowitej 54-62 Gy. Wyniki: Znamiennie gorsze przeżycia uzyskano w grupie chorych, które napromieniane były jedynie wiązkami z zewnątrz bez brachyterapii. Pięcioletnie przeżycia wynosiły odpowiednio 31% i 56%. Ponadto czynnikami znamiennie wpływającymi na przeżycia okazały się: dawka całkowita (p=0,00285), wielkość guza (p=0,00594), poziom hemoglobiny (p=0,00042), stan ogólny chorych (p=0,045) oraz obciążenia chorobą wieńcową (p=0,034). Wnioski: Na wyniki leczenia napromienianiem raka szyjki macicy decydujący wpływ ma dawka całkowita. U chorych, u których brak jest warunków do brachyterapii, należy dążyć do podwyższania dawki z wykorzystaniem radioterapii konformalnej do wartości na poziomie akceptowalnym dla ryzyka późnych powikłań popromiennych.

Słowa kluczowe: rak szyjki macicy, teleradioterapia, brachyterapia, boost, wyniki leczenia
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)