Prof. dr hab. n. med. Jerzy Stelmachów
1941–2018

Szanowni Państwo
Koleżanki i Koledzy

Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci naszego Kolegi, Prof. dra hab. n. med. Jerzego Stelmachowa.
Profesor Jerzy Stelmachów, Jurek, był osobą nietuzinkową. Był wybitnym lekarzem, naukowcem i nauczycielem, specjalistą w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz ginekologii onkologicznej. W latach 1988–2011 pełnił funkcję Kierownika Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej II Wydziału WUM. Był prodziekanem, dziekanem i prorektorem warszawskiej uczelni.
W latach 1992–1996 zajmował stanowisko konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie położnictwa i ginekologii, a w latach 2004–2008 – konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie ginekologii onkologicznej na Mazowszu.
Od 2008 do sierpnia 2013 roku doradzał nam jako konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej. Autor wielu publikacji i prac naukowych, odznaczony za swoją pracę naukową, dydaktyczną i organizacyjną w służbie zdrowia Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Był nauczycielem i wychowawcą kilku pokoleń ginekologów i ginekologów onkologów. Ginekologia onkologiczna to dziedzina, którą szczególnie sobie upodobał w swojej pracy. Dbał o rozwój naszej specjalizacji poprzez tworzenie nowych miejsc specjalizacyjnych, edukację młodych lekarzy, ale też dostęp do najnowszych technologii i leków.
Jako jeden z pierwszych pokazywał, jak ważne jest szczególne podejście do pacjentek z nowotworami kobiecymi. Uczył nas, że są to choroby, które wymagają „pewnej specyfiki w procesie leczenia”.
Pełnił liczne funkcje, wielkie i zaszczytne. Zrobił wiele dobrego dla swoich pacjentek, ale dla nas był przede wszystkim serdecznym Kolegą.
Jak pisała nasza Noblistka: „umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci”.
Będziemy pamiętać.

Prof. dr hab. n. med. Jan Kotarski
Prezes Zarządu
Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej

2018, Vol 16, No 2
Czy w leczeniu raka jajnika, np. u pacjentek ze wznową lokalną albo w węzłach chłonnych, jest miejsce dla radioterapii?
Curr Gynecol Oncol 2018, 16 (2), p. 75–81
DOI: 10.15557/CGO.2018.0009
STRESZCZENIE

Spośród wszystkich nowotworów złośliwych narządu rodnego najczęstszą przyczynę zgonów stanowi rak jajnika. Brak skutecznej profilaktyki pierwotnej i początkowo niecharakterystyczne objawy powodują, że nowotwór ten rozpoznawany jest najczęściej w wysokich stopniach zaawansowania. U większości chorych można zaobserwować szerzenie się nowotworu wewnątrzotrzewnowo albo istnieje wysokie ryzyko takiego rozsiewu, co sprawia, że pacjentki te nie są idealnymi kandydatkami do lokoregionalnego leczenia, jakim jest napromienianie. Odsetek 5-letnich przeżyć chorych z rakiem jajnika nie przekracza 50%. W latach poprzedzających wprowadzenie chemioterapii opartej na pochodnych platyny, a później na taksanach radioterapię stosowano jako leczenie uzupełniające. Ówczesne techniki napromieniania całej jamy brzusznej obciążone były znaczną toksycznością, a część badań porównujących tolerancję i przeżycia po napromienianiu całej jamy brzusznej i po chemioterapii nie wykazała wyższości radioterapii. Pojawienie się kolejnych cytostatyków sprawiło, że podstawowym leczeniem po zabiegu operacyjnym czy nawrocie raka jajnika stała się chemioterapia. Wprowadzenie nowych technik radioterapii: wiązką intensywnie modulowaną – intensity modulated radiation therapy (IMRT), objętościowo modulowanej łukowej – volumetric modulated arc therapy (VMAT) i stereotaktycznej – stereotactic body radiation therapy (SBRT), umożliwiających precyzyjne modulowanie rozkładu dawki w obrębie nowotworu lub objętości tkanek wysokiego ryzyka z równoczesnym oszczędzeniem narządów krytycznych, przyczyniło się do ponownego wzrostu zainteresowania stosowaniem radioterapii u chorych z rakiem jajnika. Aktualne doniesienia wskazują na przydatność radioterapii w przypadku zlokalizowanych nawrotów, zwłaszcza węzłowych, i w ramach leczenia paliatywnego.

Słowa kluczowe: rak jajnika, nawrót, radioterapia
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Rola wskaźnika zrakowacenia otrzewnej (peritoneal carcinomatosis index) w leczeniu operacyjnym raka jajnika
Curr Gynecol Oncol 2018, 16 (2), p. 82–88
DOI: 10.15557/CGO.2018.0010
STRESZCZENIE

Skuteczność leczenia zaawansowanych postaci raka jajnika zależy od właściwej kwalifikacji, opartej na ocenie klinicznej oraz badaniach obrazowych i biochemicznych. Jednak z uwagi na rozsiew choroby powyższe metody często okazują się niewystarczające. Śródoperacyjna, ilościowa ocena stopnia zaawansowania nowotworu dokonywana za pomocą wskaźnika zrakowacenia otrzewnej (peritoneal carcinomatosis index), opracowanego przez Sugarbakera i opartego na punktowej ocenie uzależnionej od lokalizacji i wielkości zmian nowotworowych w jamie otrzewnowej, pozwala na precyzyjne oszacowanie możliwości przeprowadzenia operacji cytoredukcyjnej. Należy pamiętać, że w przypadkach zaawansowanego raka jajnika leczenie chirurgiczne jest zabiegiem wielonarządowym, wymagającym udziału zespołu wysoko wykwalifikowanych ginekologów i chirurgów onkologów. W licznych badaniach wykazano wyższość leczenia chirurgicznego przeprowadzanego przez kompetentne i doświadczone zespoły – efektem ich pracy jest optymalne zmniejszenie guza, co przekłada się na czas do nawrotu choroby oraz czas całkowitego przeżycia pacjentek. Natomiast zabiegi nieoptymalne, wynikające m.in. z niewłaściwej przed- i śródoperacyjnej oceny zaawansowania choroby, w sposób istotny te wyniki pogarszają. Określenie możliwości i stopnia resekcyjności nowotworu pozwala na podjęcie decyzji o adekwatnym leczeniu, czyli o pierwotnej lub wtórnej operacji – jak bowiem wiadomo, brak możliwości uzyskania co najmniej optymalnej cytoredukcji jest wskazaniem do chemioterapii neoadiuwantowej. Obiektywna ocena rozległości choroby poprzez obliczenie wskaźnika zrakowacenia otrzewnej może zatem być kluczowa w terapii zaawansowanego raka jajnika.

Słowa kluczowe: zaawansowany rak jajnika, stopień zrakowacenia otrzewnej, leczenie raka jajnika
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Jaka jest optymalna terapia pierwszej linii dla chorych na zaawansowanego raka jajnika?
Curr Gynecol Oncol 2018, 16 (2), p. 89–95
DOI: 10.15557/CGO.2018.0011
STRESZCZENIE

Rak jajnika wciąż stanowi poważny problem kliniczny. Odsetek 5-letnich przeżyć w grupie pacjentek z rakiem jajnika sięga zaledwie 46%, a odsetek chorych z zaawansowanym rakiem jajnika (w III i IV stopniu według International Federation of Gynecology and Obstetrics) to aż 70%. U pacjentek z podejrzeniem złośliwego guza jajnika bardzo ważne są postawienie prawidłowej diagnozy, potwierdzenie rozpoznania w badaniu histopatologicznym i zaplanowanie leczenia. W procesie diagnostycznym należy ocenić, czy istnieje możliwość wykonania całkowitej cytoredukcji, gdyż jedynie takie leczenie jest optymalne dla pacjentki. Po leczeniu operacyjnym chora najczęściej otrzymuje chemioterapię według schematu paklitaksel i karboplatyna w 6 kursach co 3 tygodnie. W niektórych przypadkach możliwe jest łączenie chemioterapii dożylnej i dootrzewnowej. Najnowsze badania wykazały również korzyści płynące z dodawania leków antyangiogennych, takich jak bewacyzumab, do chemioterapii, co wiąże się z przedłużeniem przeżycia bez nawrotu choroby średnio o 4 miesiące. Najczęstszymi powikłaniami leczenia antyangiogennego okazały się białkomocz i nadciśnienie tętnicze. Gdy przeprowadzenie pierwotnej cytoredukcji u pacjentek z zaawansowanym rakiem jajnika jest niemożliwe, stosuje się chemioterapię neoadiuwantową, zazwyczaj według schematu paklitaksel i karboplatyna. Wyniki leczenia są podobne do tych uzyskiwanych w grupie chorych poddanych pierwotnej nieoptymalnej resekcji, natomiast umieralność okołooperacyjna jest znacząco mniejsza. Po 3 kursach terapii można rozważyć operację cytoredukcjną. W przypadku stosowania leków antyangiogennych ważne jest zachowanie 6-tygodniowego okresu bez podawania bewacyzumabu przed operacją i po niej – lek ma bowiem negatywny wpływ na gojenie się rany pooperacyjnej.

Słowa kluczowe: rak jajnika, leczenie operacyjne, chemioterapia, leczenie antyangiogenne
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Komórki macierzyste raka jako tarcza dla terapii celowanej
Curr Gynecol Oncol 2018, 16 (2), p. 96–100
DOI: 10.15557/CGO.2018.0012
STRESZCZENIE

Jedną z przyczyn niepowodzeń leczenia chorych na nowotwory złośliwe jest istnienie komórek macierzystych raka (cancer stem cells, CSCs). Stanowią one tylko 2% masy guza, ale mają unikalne właściwości, takie jak samoodnawianie, nieograniczona proliferacja, niesymetryczne podziały i przebywanie w stanie utajenia (dormant cells). Komórki macierzyste raka są oporne na standardowe leczenie (chemio- i radioterapię), powodują więc progresję raka, przerzutowanie i nawroty. Mają swoiste biomarkery, na których podstawie identyfikuje się je oraz izoluje. Do najczęściej wykrywanych markerów w raku piersi, jajnika, endometrium, a także w innych lokalizacjach narządowych należą: CD44+, C117 (c-Kit), CD133+ (promina), ALDH1 (dehydrogenaza aldehydowa 1), Oct-4 (POU5F1), nestyna i BMI1. Komórki macierzyste raka korzystają z licznych szlaków sygnałowania (Wnt, SHH – sonic hedgehog homologue, PI3K/AKT/mTOR). Badania wykazały, że można uzyskać kliniczną korzyść, stosując salinomycynę (antybiotyk wyizolowany ze Streptomyces albus) albo lek przeciwcukrzycowy – metforminę. Trwają badania nad terapią celowaną: tarczą mogą być zarówno biomarkery komórek macierzystych raka, jak i szlaki sygnałowania (lub ich składowe), z których one korzystają. W centrum zainteresowania są również mikroRNA, koordynujące ekspresję wielu genów, i strategie metaboliczne celowane na mitochondria komórkowe.

Słowa kluczowe: CSCs, biomarkery CSCs, szlaki sygnalizacyjne, salinomycyna, metformina
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Interdyscyplinarne leczenie powikłań operacyjnych w ginekologii onkologicznej
Curr Gynecol Oncol 2018, 16 (2), p. 101–108
DOI: 10.15557/CGO.2018.0013
STRESZCZENIE

Rosnąca częstość chorób nowotworowych stanowi wyzwanie dla współczesnej medycyny – zarówno pod względem diagnostycznym, jak i terapeutycznym. Podstawową metodą postępowania w ginekologii, szczególnie onkologicznej, pozostaje leczenie chirurgiczne. Kluczową rolę odgrywa odpowiedni dobór techniki operacyjnej, co wynika z dążenia do osiągnięcia jak najlepszego efektu terapeutycznego przy jak najmniejszym ryzyku powikłań pooperacyjnych. Ich dokładna znajomość jest niezbędna zarówno do prawidłowego przeprowadzenia procesu leczniczego, jak i do przekazania pacjentce pełnych, rzetelnych informacji dotyczących ewentualnych komplikacji, dolegliwości bólowych czy odległych następstw wybranego postępowania. Do powszechnie uznanych, głównych czynników modyfikujących ryzyko pooperacyjne należą wiek i choroby współistniejące. W artykule scharakteryzowano najważniejsze i najczęstsze komplikacje dużych zabiegów ginekologicznych w kontekście zapobiegania im oraz interdyscyplinarnego ich leczenia. Ze względu na wspólne położenie układów pokarmowego, moczowego i rodnego w obrębie jamy brzusznej leczenie powikłań rozległych operacji ginekologicznych często wymaga współpracy z chirurgiem i urologiem. Prawidłowa ocena anestezjologiczna, nawodnienie chorej, ocena stanu odżywienia przedoperacyjnego i wczesne wprowadzenie żywienia po operacji umożliwiają redukcję liczby powikłań wynikających ze stanu klinicznego pacjentki. Należy również zauważyć, że na przestrzeni ostatnich lat zmieniają się proporcje wykonywanych zabiegów: odsetek klasycznych laparotomii i operacji przezpochwowych maleje, coraz powszechniej wykorzystywane są natomiast techniki endoskopowe. Na podstawie przeglądu piśmiennictwa omówiono najistotniejsze powikłania pooperacyjne, objawy im towarzyszące oraz sposoby postępowania.

Słowa kluczowe: powikłania, radykalne wycięcie macicy, peritonektomia, zrosty
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Podstawy nowego mianownictwa w stanach przednowotworowych szyjki macicy, pochwy i sromu
Curr Gynecol Oncol 2018, 16 (2), p. 109–112
DOI: 10.15557/CGO.2018.0014
STRESZCZENIE

Jednolite mianownictwo medyczne umożliwia prawidłową komunikację w sferze zarówno naukowej, jak i klinicznej. Celem niniejszej analizy jest przedstawienie najnowszego nazewnictwa stanów przednowotworowych sromu, pochwy i szyjki macicy w porównaniu z pojęciami dotąd używanymi. Stosowany przez wiele lat trójstopniowy podział zmian przednowotworowych sromu, pochwy i szyjki macicy – IN (intraepithelial neoplasia) został w 2012 roku zmieniony przez College of American Pathologists i American Society for Colposcopy and Cervical Pathology na dwustopniową skalę – SIL (squamous intraepithelial lesion): LSIL i HSIL. Dotyczy to HPV-zależnych zmian nienowotworowych wszystkich wymienionych okolic. Do obowiązkowej diagnostyki włączono immunobarwienie w kierunku p16. Obecnie zmiany przednowotworowe sromu dzielimy na: 1) LSIL, w tym brodawczaki płaskie i efekt produktywnej infekcji wirusem HPV, 2) HSIL – wcześniejszy uVIN, występujący u młodszych kobiet i związany z infekcją HPV oraz 3) dVIN, rozwijający się u starszych pacjentek z liszajem twardzinowym. Przednowotworowe zmiany pochwy dzieli się na: 1) LSIL – wcześniej klasyfikowane jako VaIN 1 oraz 2) HSIL – VaIN 2/3. Analogiczny podział odnosi się do schorzeń szyjki macicy: 1) LSIL – wszystkie zmiany CIN 1 i p16-ujemne zmiany CIN 2 oraz 2) HSIL – CIN 3 i p16-dodatnie zmiany CIN 2. Nowa terminologia pozwala lepiej zrozumieć etiologię i naturalny przebieg schorzeń, a także dobrać właściwe postępowanie. Wprowadzenie zmian do powszechnie stosowanego mianownictwa wymaga edukacji personelu.

Słowa kluczowe: LSIL, HSIL, terminologia ginekologiczna
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Psychologiczne konsekwencje nieskutecznego leczenia bólu u chorych na nowotwór narządu rodnego
Curr Gynecol Oncol 2018, 16 (2), p. 113–125
DOI: 10.15557/CGO.2018.0015
STRESZCZENIE

W pracy przedstawiono wybrane poglądy na temat bólu jako doświadczenia i jako zjawiska oraz przeanalizowano czynniki, które wpływają na ograniczoną skuteczność jego leczenia u kobiet chorych na nowotwory narządu rodnego. Ból jest nieodłącznym, naturalnym i potrzebnym elementem życia – przede wszystkim pozwala zareagować na zagrożenie, a także towarzyszy wysiłkowi, którego pokonanie przynosi wiele psychospołecznych korzyści. Subiektywne doświadczenie bólu zależy od kilku czynników: siły bodźca, indywidualnej podatności i odporności na ból czy predyspozycji psychicznych jednostki. Poza stosowaniem właściwej farmakoterapii na skuteczność leczenia bólu u pacjentek z nowotworem złośliwym narządu rodnego wpływ mają zaburzenia w obszarze zdrowia psychicznego (zaburzenia poznawcze, lękowe i depresyjne), utrwalone, subiektywne przekonania na temat choroby i jej leczenia (opisany przez Waltera Kennedy’ego efekt nocebo), wielochorobowość, pamięć bólu, kontakt z lekarzem, poszanowanie praw osoby cierpiącej przez personel medyczny, wiek chorej oraz jakość otrzymywanego przez nią wsparcia. W artykule poddano krytyce zastępowanie sprawdzonych metod leczenia przeciwbólowego, opartego na dowodach naukowych i klinicznych, metodami niekonwencjonalnymi, takimi jak joga, reiki lub bioenergoterapia, których założenia i skuteczność nie zostały dotąd zweryfikowane ani udokumentowane.

Słowa kluczowe: nowotwór narządu rodnego, ból, stan psychiczny, efekt nocebo
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Nieginekologiczne nowotwory u kobiet w ciąży
Curr Gynecol Oncol 2018, 16 (2), p. 126–136
DOI: 10.15557/CGO.2018.0016
STRESZCZENIE

Pojęcie choroby nowotworowej w okresie ciąży obejmuje rozpoznanie nowotworu złośliwego u pacjentki od momentu zajścia w ciążę do 12 miesięcy po porodzie. Postępowanie diagnostyczno-lecznicze musi uwzględniać dbałość o prawidłowy rozwój i maksymalną ochronę płodu, jak również skuteczną terapię i zachowanie zdolności rozrodczych matki. Z tych względów leczenie przeciwnowotworowe kobiet w okresie ciąży powinno być prowadzone przez doświadczone i wielodyscyplinarne zespoły specjalistów. W ostatnim czasie obserwuje się znaczny wzrost częstotliwości wykrywania nowotworów u kobiet ciężarnych. Z uwagi na niecharakterystyczne objawy choroby nowotworowej diagnoza zostaje postawiona dość późno, choć biopsje diagnostyczne nie są przeciwwskazane w ciąży. Najkorzystniejszym sposobem leczenia jest zabieg chirurgiczny wykonany w II lub III trymestrze ciąży, z kolei chemio- czy radioterapia wiążą się z dużą liczbą przeciwwskazań i powikłań. W artykule zaprezentowano najczęstsze nowotwory nieginekologiczne występujące w okresie ciąży, takie jak czerniak, rak nerki, rak płuca czy białaczka. W ostatniej części artykułu zamieszczono opisy przypadków pacjentek ciężarnych z rozpoznaną chorobą nowotworową hospitalizowanych w Klinice Położnictwa i Patologii Ciąży oraz Klinice Hematoonkologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Słowa kluczowe: choroba nowotworowa, ciąża, diagnostyka, leczenie, prognozy
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)